
- Monice Siarze z Jarosławia (woj.
podkarpackie) za spektakl Na zawsze
na podstawie „Dziewczynki w
czerwonym płaszczyku” Romy Ligockiej
i „Alicji w Krainie czarów” Lewisa
Carrolla;

- Kamili Winkler z Zielonej Góry
(woj. lubuskie) za spektakl Agata
szuka pracy wg Danuty Łukasińskiej;
II nagrodę w wysokości 2000 zł
ufundowaną przez Marszałka
Województwa
Pomorskiego

- Jagodzie Rall z Tarnowa (woj.
małopolskie) za spektakl Kalina
wg piosenek Jeremiego Przybory oraz
filmów z udziałem Kaliny Jędrusik;
Ex equo dwie I
nagrody po 2500 z
ł
- Agnieszce Komęderze z Bielska
Białej (woj. śląskie) za spektakl
Nicowanie na podstawie „Dzienników”
Zofii Tołstojowej; ufundowaną przez
Prezydenta m. Słupska

- Mateuszowi Nowakowi z Lublina
(woj. lubelskie) za spektakl teatralność wg Bernarda
Marie Koltesa, Łukasza Rippera, Michała Walczaka
ufundowaną przez Marszałka Województwa Pomorskiego
Nagrodę za scenariusz do spektaklu Na zawsze w wysokości
1500 zł ufundowaną przez Starostę Powiatu Słupskiego –
1000 zł i Marszałka Województwa Pomorskiego – 500 zł
- Monice Siarze i Pawłowi Sroce
Nagrody Rady Artystycznej WROSTJA – Paszporty OFTJA –
zaproszenie na Ogólnopolski Festiwal Teatrów jednego
Aktora do Wrocławia – otrzymuje: Mateusz Nowak z Lublina
zaproszenie na Festiwal Teatrów Jednego Aktora w do
Torunia otrzymuje Jagoda Rall z Tarnowa.
W tym roku Słupsk zaskoczył nas kilkoma
sympatycznymi zmianami i ich zapowiedziami: „Sam na
Scenie” cieszy się coraz większą popularnością (nigdy na
żadnym spektaklu nie było wolnych miejsc), pogodą jak
żadnego roku, że zaprzyjaźniony z nami dyrektor Tosiek
zamierza rozluźnić służbowe powiązania, a komisarz Jola
powiązania te zamierza zacieśnić. Dla nas bywalców wielu
festiwali od wieczności jest wiadome, że atmosferę
takich spotkań tworzą wspaniali ludzie (nie tylko z
kręgu bezpośrednich animatorów, ale też w wyższych
sferach odpowiedzialnej władzy). W Słupsku fakt ten
pozostaje bez zmian, dlatego o przyszłość finałów
turnieju teatrów jednego aktora „Sam na Scenie”
Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego nie musimy się
martwić. Dostrzegają to wszyscy uczestnicy spotkań.
Jurorzy zauważają pewną zmowę wykonawców, którzy poprzez
widoczne zmniejszanie ilości rekwizytów i elementów
scenografii, zaskakują coraz ciekawszymi spektaklami
oraz wyższym i bardziej świadomym warsztatem. W ogólnej
ocenie jurorów – nie było spektakli złych. Tę tendencję
jurorzy radzą zachować.
Nieodłącznym i niepowtarzalnym elementem festiwalu są
koncerty laureatów w formie oryginalnie komponowanego
przedstawienia.
Otwieramy miejsce na podziękowania dla wszystkich,
którzy obdarowywali swą bezinteresowną życzliwością
przyjezdnych, za stworzenie niepowtarzalnej atmosfery,
do której już dziś zaczynamy tęsknić. Nie do końca jest
winą komisarza Joli jest fakt, że festiwal „Sam na
Scenie” był tak skandalicznie krótki.
Z podziękowaniem dla wykonawców, instruktorów oraz
gospodarzy…
Jury