„Sam na scenie”,
czyli monodramiści przybywajcie do Słupska!
O słupskim Teatrze
Rondo pisaliśmy w „Scenie” już wielokrotnie. To
tutaj odbywa się centralny przegląd
Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego. Dla
miłośników sztuki słowa rondowa scena ma
niepowtarzalny klimat i atmosferę. Tu pachnie
teatrem – twierdzą recytatorzy. Ale Rondo mocno
związało się także z trudną sztuką monodramu.
Tradycja tworzenia jednoosobowych spektakli na
słupskiej scenie sięga lat siedemdziesiątych i
do dzisiaj podtrzymywana jest przez coraz
młodszych wykonawców. Słupscy artyści – Marcin
Bortkiewicz czy Wioleta Komar – są obecni na
ważnych festiwalach i – co istotne – zdobywają
pierwsze nagrody.
Coś musi „iskrzyć”
na scenie tego Teatru, gdyż nawet Tadeusz
Łomnicki, grając w Słupsku niezapomniany
monodram na podstawie „Ostatniej taśmy Krappa”
Samuela Becketta, uznał Rondo za jedną ze swych
ulubionych przestrzeni teatralnych.
Zorganizowanie
właśnie tutaj I Festiwalu Monodramów, będącego
niejako naturalną konsekwencją działalności
artystycznej Ronda, spotkało się z
przychylnością i dużym zainteresowaniem (pomocy
udzieliło Ministerstwo Kultury). Tytuł Festiwalu
„Sam na scenie” realizatorzy zaczerpnęli z pracy
profesora Jana Ciechowicza, poświęconej historii
teatru jednoosobowego w Polsce.
Od 25 do 29
listopada można było codziennie obejrzeć dwa
monodramy: jeden z Polski a jeden ze Słupska.
Taki układ potwierdzał wysoki poziom a zarazem
niezwykłą twórczość słupskich artystów. Jak
zapewniają organizatorzy, rodzimych
jednoosobowych spektakli wystarczy jeszcze na
kilka edycji Festiwalu. Słupsk to – zdaniem
Ciechowicza – niecka i zagłębie monodramistów.
Sami na scenie
wystąpili zarówno znani i uznani aktorzy, jak:
Irena Jun, mistrzowsko grająca jednoaktówki
Becketta, Monika Rasiewicz w wyreżyserowanym
przez siebie przedstawieniu „W ogrodzie pamięci”
na podstawie prozy i wierszy Czesława Miłosza
czy Janusz Stolarski ze spektaklem „Zemsta
czerwonych bucików” Philipa Dimitri Galasa, jak
również „młodzi-zdolni”, wyróżniani w ostatnich
latach na najważniejszych przeglądach monodramów
we Wrocławiu i Zgorzelcu. Obejrzeliśmy między
innymi Marcina Bortkiewicza („Bobok” wg
Dostojewskiego), Wioletę Komar („Biały na
białym” na podstawie prozy Saramago) czy Marcina
Brzozowskiego (na motywach „Technik punktu
świetlnego” Philipa Dimitri Galasa).